Wspolczesna.pl/ Komendant wojewódzki MO skazany za zbrodnie komunistyczne i internowania

Kategoria: Aktualności Opublikowano: niedziela, 27, grudzień 2015 Paweł Czyż
wspolczesnaByły wojewódzki komendant MO w Białymstoku oskarżony był o zbrodnie komunistyczne i przeciwko ludzkości. Zarzuty dotyczą przekroczenia uprawnień i bezprawnego pozbawienia wolności opozycjonistów i działaczy „Solidarności”. Bo podpisując w grudniu 1981 decyzje o internowaniu 55 osób, działał na podstawie nieobowiązującego jeszcze dekretu o stanie wojennym. - Nie ulega wątpliwości, że oskarżony będąc wysokiej rangi funkcjonariuszem publicznym oraz mając wyższe wykształcenie prawnicze połączone z wieloletnią praktyką zawodową w milicji musiał zdawać sobie sprawę z fakty, że każdy akt prawny, na podstawie którego wydawane są decyzje, musi przejść odpowiedni proces legislacyjny i musi być prawidłowo opublikowany.
 
Tym bardziej, że dotyczy to takich kwestii jak pozbawienie wolności osoby lub grupy osób jedynie z przyczyny przynależności do określonej grupy o innych poglądach społeczno-politycznych - mówiła w uzasadnieniu wyroku sędzia Małgorzata Sawicka. Zobacz też Proces byłego komendanta milicji. Przesłuchiwanie świadków Tłumaczenia oskarżonego, że działał na rozkaz przełożonych oraz pod wpływem napięcia związanego z wprowadzeniem stanu wojennego nie jest żadnym usprawiedliwieniem zdaniem sądu. Sprawa wynika z oskarżenia Instytutu Pamięci Narodowej. W mowie końcowej prokurator IPN domagał się właśnie dwóch lat więzienia i podania wyroku do publicznej wiadomości. Wniosek ten został uwzględniony tylko w części. Internowani, którzy w przeciwieństwie do oskarżonego, byli na ogłoszeniu wyroku, nie kryli niezadowolenia z treści orzeczenia. Byłemu komendantowi groziło 10 lat. Właśnie takiej kary chciała część pokrzywdzonych. Inni - przynajmniej 3 lat więzienia. To pozwalałoby na degradację pułkownika S. (oficera wojskowego) do poziom szeregowca. A to z kolei utratę wysokiej emerytury. Sąd przy wysokości kary wziął pod uwagę podeszły wiek oskarżonego, jego stan zdrowia, a także fakt, że wyraził skruchę i przeprosił pokrzywdzonych. Pozwy cywilne sędzia Sawicka pozostawiła bez rozpoznania. Tłumaczyła, że dochodzić swoich praw pokrzywdzeni mogą od Skarbu Państwa. Orzeczenie jest nieprawomocne.
 
Czytaj więcej: http://www.wspolczesna.pl/wiadomosci/bialystok/art/9219917,bialystok-komendant-wojewodzki-mo-skazany-za-zbrodnie-komunistyczne-i-internowania-zdjecia,id,t.html
Odsłony: 1297