Słomka: Rosyjska wojna hybrydowa „na wielu fortepianach”

Kategoria: Uncategorised Opublikowano: środa, 06, kwiecień 2016 Paweł Czyż

sawczenkoSprawa Nadii Sawczenko, wojskowego pilota oraz deputowanej do Rady Najwyższej Ukrainy ma jeden z mniej eksponowanych wątków. Wiem, że „pożyteczni idioci” będą atakowali mnie za tekst poświęcony m.in. posłance „Batkiwszczyny”, a więc spieszę od razu z wyjaśnieniem, że nie podzielam poglądów tej partii w sprawie honorowania działaczy OUN, ani walczących w UPA i uznaję mordy dokonane przez ukraińskich faszystów na Polakach na Wołyniu (i na innych terenach wschodnich województw II RP) za ludobójstwo.

 

Rosja nie honoruje dobrych zwyczajów prawa międzynarodowego i „sądzi” Ukrainkę pomimo jej immunitetu dyplomatycznego. Tymczasem warto przypomnieć wszystkim m.in. cytat z części kodyfikacji Justyniana sprzed piętnastu wieków: „Jeśliby ktoś targnął się na posła nieprzyjaciół, postępek taki ma być traktowany jako popełniony przeciwko prawu narodów, gdyż posłowie uważani są za świętych” [Pomponiusz].
Ponadto Rosji należy przypomnieć tzw. sprawę Matwiejewa. Ambasador Piotra I w Londynie został zatrzymany na ulicy przez swych niezaspokojonych wierzycieli, zelżony i obezwładniony, a następnie przymusowo osadzony w przydrożnym zajeździe. Królowa Anna Stuart kazała go natychmiast uwolnić, natomiast winnych naruszenia nietykalności osobistej posła, surowo ukarać.

Rosja tych zwyczajów i umów międzynarodowych nie respektuje celowo. Zatem skoro reżimu Putina nie obowiązują żadne zasady to można śmiało korzystać z retorsji i sądzić rosyjskich agentów, którym Federacja Rosyjska rozdaje paszporty – zresztą nie tylko dyplomatyczne. Oczywiście Nadii Sawczenko zarzutów agenturalności postawić jako żołnierzowi nie sposób.

Może tak uderzyć w agenturę?

Niedawno Newsweek Polska opisywał, cyt. „Z raportu ABW wynika, że w 2014 roku działalność rosyjskich służb wywiadowczych dotycząca Polski była „na wysokim poziomie”. Celem ich działalności, według autorów opracowania, była dyskredytacja stanowiska Polski i innych członków NATO ws. kryzysu ukraińskiego.

Z raportu wynika m.in., że w 2014 r. ABW zatrzymała pod zarzutem szpiegostwa obywatela Polski, narodowości rosyjskiej; jest on podejrzany o współpracę z wywiadem wojskowym Federacji Rosyjskiej – GRU. Z kolei dwóch rosyjskich dyplomatów zostało uznanych za persona non grata, bo mieli prowadzić działania niezgodne ze statusem dyplomatycznym.

„Ważnym elementem rosyjskiej aktywności było uwypuklanie i niekiedy także kreowanie podziałów wśród państw UE oraz NATO. Eksponowano wszelkie antyunijne i antyamerykańskie wypowiedzi zwłaszcza eurosceptycznych polityków z poszczególnych państw członkowskich oraz głosy krytykujące możliwości zaostrzenia polityki wobec Federacji Rosyjskiej” – zaznaczono w raporcie dotyczącym działalności ABW, w tym kontrwywiadu ABW w 2014 r. Z opracowania wynika również, że aktywność rosyjskich służb wywiadowczych miała wielopłaszczyznowy charakter. Rosjanie – według ustaleń ABW – wykorzystywali zarówno media rosyjskie, jak i polskich obywateli reprezentujących prorosyjską postawę, niektórzy z nich byli opłacani przez instytucje Federacji Rosyjskiej. Narzędziem w tej informacyjnej rozgrywce był też m.in. Internet

„Przejawem rosyjskiej aktywności było działanie na terytorium naszego kraju obywateli Federacji Rosyjskiej, którzy posiadając rozbudowane kontakty wśród przedstawicieli polskiej klasy politycznej, a także w strukturach UE, starali się wykorzystywać je do sondowania opinii w sprawach kluczowych z punktu widzenia rosyjskich interesów” – zaznaczono w raporcie.

Rosjanie – według ABW – wraz z wybuchem konfliktu na Ukrainie aktywnie zaangażowali się w działania wspierające przedsięwzięcia inspiracyjno-propagandowe. „Uczestniczyli w projektach jednoznacznie kreujących pozytywny wizerunek Rosji, a zarazem ukazujących w negatywnym świetle oponentów polityki Kremla. ABW obserwowała przy tym zjawisko zwiększonych wysiłków ze strony różnych instytucji FR na rzecz konsolidacji i aktywizacji w naszym kraju środowisk prorosyjskich” – podkreślili autorzy dokumentu”.

Zatem nie chodzi jedynie o naciski na Rosję dotyczące Nadii Sawczenko, ale o to, aby stosować szerzej zasady wzajemności. Dziwi mnie fakt, że w dalszym ciągu Władimir Putin nie jest uznawany za „persona non grata” w krajach, które mają za sobą doświadczenia z rosyjskim imperializmem z lat 1917-91.

Sun Tzu w „Sztuce wojny” przekonywał, że „Istnieje pięć rodzajów szpiegów: szpieg miejscowy, szpieg wewnętrzny, szpieg podwójny, szpieg martwy i szpieg żywy. Szpieg miejscowy jest zatrudniany spośród mieszkańców danego miejsca. Szpieg wewnętrzny wywodzi się z nieprzyjacielskich oficerów. Szpieg podwójny to przekupiony szpieg wroga. Szpieg martwy podaje przeciwnikowi nieprawdziwe informacje. Szpieg żywy wraca do swego pracodawcy, by przekazać mu informacje”.

Trzeba wykorzystać szczyt NATO w Warszawie

Profesor Andrzej Zybertowicz niedawno zastanawiał się nad możliwością realizowania w Polsce przez Federację Rosyjską tzw. „wojny hybrydowej”. Tymczasem już w 2013 roku media opisywały działalność Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych, którego jednym z liderów jest b. poseł Samoobrony RP Mateusz Piskorski. Jawna pro-rosyjskość i rejestracja partii pod nazwą „Zmiana” mogła być szerszym rozeznaniem „gruntu” w kwestii zainteresowania się przez polskie służby specjalne tego typu działalnością lub być zarzewiem dla projektowanej przez Federację Rosyjską wojny hybrydowej na naszym terytorium. Tymczasem ktoś nadal finansuje działalność tego środowiska, którym w mojej opinii dawno powinny się zająć polskie służby specjalne oraz sejmowa komisja ds. służb specjalnych.

Już dwa lata temu generał Philip Breedlove – naczelny dowódca NATO w Europie stwierdził, że Rosja zaczęła stosować w Mołdawii sposoby działania charakterystyczne dla wojny hybrydowej i że należy opracować strategię powstrzymania takich poczynań. Jak widać słabość Zachodu w zabiegach na rzecz uwolnienia deputowanej do Rady Najwyższej Ukrainy Nadii Sawczenko wynika z braku jednorodnego stanowiska, w przyzwoleniu na łamanie przez Rosję prawa i zwyczajów międzynarodowych oraz tym, że dla niektórych polityków jeśli wojna nie została wypowiedziana to jej nie ma. Tymczasem jest to jak najbardziej zgubne wrażenie … Nowe podejście do działań Rosji musi zostać wypracowane na lipcowym szczycie NATO w Warszawie. Polska ma moralne prawo i obowiązek mówić o tym, o czym inni milczą. To oczywiste wobec doświadczeń z 17 września 1939 roku.

Adam Słomka
Przewodniczący KPN-NIEZŁOMNI,
poseł na Sejm RP I,II,III kadencji

Odsłony: 2720